Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blogowisko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blogowisko. Pokaż wszystkie posty

10 stycznia 2015

Nowiści, wiadomości, czyli OSTATNI POST.



To była dłuuuuuga przerwa. Spowodowana przygotowaniem dla Was (i dla siebie też! :D) pewnych nowości :)

Nareszcie, po ponad dwóch latach przeniosłam się na własną domenę :)) Jest więc nowy adres, nowy layout i nowe siły, inspiracje, pomysły!! Zapraszam od tej pory na:


http://nitkababiegolata.pl/


Mam też nadzieję, że wybaczycie mi tą przerwę i z chęcią zaglądać będziecie na nową stronę, że nie znikniecie, tylko tak, jak do tej pory będziecie z mną! Tymczasem, chciałabym Wam jeszcze za to właśnie podziękować, że się zjawiliście, byliście, komentowaliście.
Do zobaczenia na nowym adresie!! :)


05 listopada 2014

Jesteś blogerem - sprzedajesz się.




O tym, że prowadzenie bloga to ciężka robota przekonałam się już po kilku miesiącach, gdy wszystko nabrało rozpędu. Blog to pożeracz czasu i pochłaniacz Twojej prywatności, którą potem wypluwa w sieć internetową. A wszystko co do niej trafi zaczyna żyć swoim własnym życiem. Możesz cholernie się starać i próbować wszystko kontrolować, ale i tak będziesz w czarnej dupie, bo powiedzą Ci, że się sprzedajesz.

16 sierpnia 2014

Dorośli, którzy nie dorośli. Do pisania.



Jestem blogerem. I piszę sobie wszystko to, na co mam ochotę. Nie mam wykształcenia polonistycznego, a i tak wydaje mi się, że potrafię pisać całkiem nieźle - ze zrozumieniem, czasem ironią i sarkazmem. Których nie muszę udowadniać, czy w ogóle wskazywać, że są.
A gdybym tak była wykształconą dziennikarką, miałabym prawo do pisania obraźliwych, lub niesmacznych artykułów?

30 lipca 2014

Ważne dla mnie.




Każdy bloger ma wśród swoich tekstów takie, które są jego ulubionymi. Być może ze względu na serce lub ogrom pracy w nie włożone, albo na wyjątkowe przemyślenia, czy pomysły / rady, które się tam pojawiły.
Ja nie jestem wyjątkiem. Podpatrzywszy więc ten pomysł od innej blogerki (hm, czy czekają mnie za to hejty??), chciałam przedstawić Wam kilka tekstów, które uważam, że mi się udały, z których można by rzec, że jestem dumna. Jeśli macie ochotę, możecie się więc cofnąć w czasie razem ze mną, a ja opowiem Wam o tym, dlaczego to te, a nie inne wpisy, zajmują w moim "zbiorze" szczególne miejsce.

05 lipca 2014

Wyniki Candy



 Kochani!
Serdecznie dziękuję za udział w rozdaniu. Czas więc na jego wyniki. Dziś dużo pisać nie będę, cały przebieg losowania nagrałam dla Was, więc zapraszam do obejrzenia filmiku, który umieściłam na moim funpage;u :) Chciałam umieścić go tutaj, jednak z niewyjaśnionych powodów blogger odmówił mi posłuszeństwa i nie chciał dodać filmu na blogu. Tak więc zapraszam na Nitkowego funpage'a.
A zwycięzcy jeszcze raz serdecznie gratuluję!! :)


13 czerwca 2014

Czy wstydzisz się siebie?



Blog to Ty. Twoje myśli, odczucia, emocje. Choć fajnie jest być czasem kimś bardziej przebojowym, nie da się udawać kogoś innego na dłuższą metę. Na blogu również. 

Pamiętam, jak zakładając bloga, starałam się wpasować "w klimat" blogów rękodzielniczych. Pisałam notki zupełnie nie w swoim stylu, a naleciałość tą zawdzięczałam godzinom poświęconym przeglądaniu blogów o określonej tematyce. W końcu jednak przełamałam się i powoli zaczęłam pisać bardziej z serca. To, co mnie nurtuje, co zajmuje moje myśli, co obserwuję. I to było dobre.

Każdy z nas musi wypracować swój własny styl, otworzyć się i pisać tak, jakby był jedynym blogerem w sieci. Nie patrzeć na wzorce, nie starać się wpasować w jakiekolwiek ramy. Bo mój blog to ja. I żadne obce ramy nie będą w stanie utrzymać mnie w sobie, jeśli moje myślenie i styl wychodzą szeroko poza nie.
Dziś, z jednej strony najchętniej skasowałabym wszystkie pierwsze notki, które powstały, gdy weszłam do blogowego świata. Czy się ich wstydzę? Cóż, trochę tak. Bo to nie byłam ja. Podjęłam jednak decyzję, o nie usuwaniu ich, gdyż jest to coś, od czego zaczęłam, co poniekąd ukształtowało to, jak jest teraz.

Nasze charaktery ewoluują, porządkujemy nasze myśli, po jakimś czasie wyrabiamy sobie opinie na sprawy, o których wcześniej człowiek nie myślał. Tak samo, jak zmienia się nasz charakter, tak samo zmienia się nasz blog. Z czasem przychodzi śmiałość i pewność siebie. To chyba trochę jest tak, że odpuszczamy przejmowanie się tym, co pomyślą o nas inni. Zamiast zastanawiać się, czy swoim zdaniem nikogo nie urażę, człowiek uczy się wyrażania tu nawet najbardziej kontrowersyjnych przemyśleń. 
Nie dążę już do tego, by się wpasować, by być zawsze fajna. Zależy mi na tym, by ludzie mnie czytali, ale na pewno nie za cenę wyrażania opinii, jakiej oczekują.


"Czy wstydzisz się tego co piszesz?
Czy są wpisy które usunęłabyś, lub zmieniła?"

Odpowiadam więc: od kiedy jestem sobą nie wstydzę się. I nie usunęłabym niczego, co ukształtowało mnie i doprowadziło do punktu w którym jestem teraz.
Amen.

01 czerwca 2014

Candy



W związku z tym, że prowadzę bloga już ponad rok, a setny post zbliża się wielkimi krokami postanowiłam zorganizować moje pierwsze CANDY :) Będzie mi bardzo miło podzielić się z Wami tworami, które własnoręcznie wykonałam. Do wygrania komplet drewnianych podstawek pod kubki i dzbanek zdobionych metodą decoupage, kot-zawieszka / dekor z masy solnej i kolczyki ze szkła weneckiego.

Co należy zrobić, by wziąć udział w losowaniu nagrody?

1. Wyrazić chęć wzięcia udziału w konkursie w komentarzu poniżej.
2. Wkleić podlinkowany baner u siebie na blogu (jeśli nie posiadacie bloga, może być on wklejony na Waszym prywatnym koncie facebook, wraz z podanym linkiem do tego posta).
3. Jeśli przy okazji polubicie profil Nitki Babiego Lata na facebooku będzie mi bardzo miło, jednak nie jest to sprawa przymusowa.


Wynikami rozdania podzielę się z Wami 6 lipca. Powodzenia i miłej zabawy!! :)

17 kwietnia 2014

Blaski i cienie blogowania.



Dla osoby, która prowadzi bloga co najmniej kilka miesięcy, z jako taką regularnością, blog staje się czymś ważnym. Częścią życia nawet. Niejednokrotnie czytam u innych blogerów, jak bardzo blogowanie wpływa na ich życie. Wielu pisze, że wystarczy jakaś myśl, jakieś zdarzenie, widok, czy osoba, by w głowie rodził się pomysł na posta. Inspiracje i pomysły na notki uderzają w nas pod wpływem impulsu, by potem dojrzewać podczas procesu układania naszych luźnych myśli w zdania.
Dla mnie również blog jest czymś ważnym. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że stał się częścią mojego życia i na tą chwilę bardzo ciężko byłoby mi zrezygnować z prowadzenia go. Niewątpliwie, oprócz wielu radości przynosi mi także wiele korzyści, o których nie miała bym pojęcia, gdybym go pisać nie zaczęła. I nie mam tu na myśli (znikomych) korzyści materialnych, bo te są na szarym, zapomnianym końcu (o ile się zdarzają).

Prowadzenie bloga pozwoliło mi przede wszystkim spełnić się w dziedzinie pisania. W tekście o tradycyjnym, papierowym pamiętniku wspominałam, że potrzebę pisania odczuwałam już od czasów podstawówki, jednak nigdy nie przypuszczałam, że kiedykolwiek, jakikolwiek rodzaj mojego tekstu ujrzy kiedyś światło dzienne i zgromadzi mi czytelników. Teraz mogę powiedzieć, że poniekąd moje dziecięce marzenie o pozostawieniu po sobie śladu w postaci słowa się spełniło.
Oprócz moich osobistych korzyści z prowadzenia bloga, jest jeszcze szereg innych, które odnosi każda blogująca osoba.

Przede wszystkim rozwijamy się i to na wielu płaszczyznach. Głównie mam tu na myśli nasz rozwój intelektualny. Gimnastykujemy nasz mózg, zmuszamy go do myślenia o czymś więcej, niż tylko o rzeczach rutynowych, zajmujących nasze codzienne życie. Prócz tego, z każdym kolejnym postem po prostu rozwijamy się w sferze pisania w ogóle. Każdy bloger widzi ogromną różnicę między swoimi pierwszymi wpisami, a tymi, które tworzy w kilkanaście miesięcy później. Uczymy się precyzyjniej dobierać słowa, pracować nad stylistyką i (w moim przypadku) nad ortografią. A gdy rozwijamy się w sferze pisania, z czasem i nasze wypowiedzi werbalne stają się doskonalsze.

Oprócz rozwoju intelektualnego, na potrzeby bloga rozwijamy też szereg innych umiejętności. W moim przypadku jest to fotografia i nauka korzystania z programów graficznych. W tym co robimy, każdy z nas chce być niezależny i to właśnie popycha nas do samodzielnego poszukiwania wiedzy, próbowania nowych rzeczy, doskonalenia już zdobytych umiejętności.

Nie ma też nic lepszego, niż po prostu mieć jakieś hobby. A prowadzenie bloga pod hobby jak najbardziej się kwalifikuje. Jeśli w coś wkładamy serce, to automatycznie czyni to nas lepszym, bardziej wartościowym człowiekiem.

Oczywiście, w życiu nigdy nie jest tak słodko, jakbyśmy chcieli, bo blogowanie ma i swoje minusy. Przede wszystkim w jakimś stopniu odzieramy się z prywatności. Nie tylko relacjonujemy jakieś tam wydarzenia z naszego życia, lecz także obnażamy się z naszymi, czasem i bardzo osobistymi myślami i uczuciami. To niestety może obrócić się przeciwko nam. Nie dość, że do takich informacji mają dostęp różni nieznajomi, to mogą również mieć znajomi, którzy jakieś fakty zechcą wykorzystać, by nam zaszkodzić. W ciągu ostatniego roku napatrzyłam się aż nadto na zło tkwiące w ludziach i na to, jak bardzo jeden drugiemu jest w stanie zatruć życie.
Czasem zastanawiam się, czy słowa krytyki bardziej w nas uderzą gdy będą wypowiedziane przez znajomych, którzy na bloga się zapuszczą, czy wszędobylscy hejterzy, nieznajomi, którzy żyć po prostu bez krytykowania nie mogą. Najgorsze bywa  jednak połączenie pierwszych i drugich, gdy pod maską anonimowości dostajemy baty od osób, które znamy, a które nie chcą nas skrytykować w kontakcie "face to face". 

Jednak w ogólnym rozrachunku wszelkich za i przeciw, blogowanie się opłaca. Bo robimy coś dla siebie, robimy to, co lubimy, w co wkładamy serce, co sprawia, że realizujemy siebie. Bo kto nie gra, ten nie wygrywa.

03 marca 2014

Liebster Blog





Zostałam nominowana do Liebster Blog przez Anulę. Zasady większość z nas zna, ale przypomnę:
"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."

Przejdę zatem do sedna i odpowiem na pytania, które zadała.

1) Gdybyś nie była tym, kim jesteś, zostałabyś?
Nauczycielką.
2) Co najbardziej Ci przeszkadza w miejscu swojego zamieszkania?
Wszędobylski grzyb naścienny :/
3) Prysznic czy wanna - sama czy z kimś?
Szybki prysznic. Sama.
4) Uprawiasz jakiś sport? Jeśli tak, napisz jaki.
Od jutra zamierzałam zacząć z siłownią, ale powaliła mnie cena wpisowego i się zastanawiam...
5) Co Cię skłoniło, by odwiedzać mojego bloga?
Fakt, że piszesz go jako niania, nie mama :)
6) Czy masz zwierzaka? jeśli tak, to napisz jakiego masz, jeśli nie, napisz jakiego chciałabyś mieć.
W Polsce została z rodzicami moja koszatniczka, samczyk Fifi. Niedawno jego kompan wyciągnął łapki i teraz Fifek został sam..
7) Wymień max. 4 rzeczy które nosisz w torebce/torbie (np. od wózka dziecięcego;) )
Pampers, chusteczki nawilżane, ulubioną grzechotkę Pierworodnego i portfel.
8) Gdyby ktoś znany, kogo lubisz, poprosiłby Cię o napisanie o nim książki, zgodziłabyś się bez zastanowienia? Jeśli tak, napisz kto by to był :)
Nikt nie przychodzi mi do głowy...
9) Gdybyś miała gdzieś wyjechać na romantyczny wypad tylko we dwoje, które miejsce byś wybrała i dlaczego?
Do głowy przychodzi mi bezludna wyspa, żeby poczuć się jak rozbitek i walczyć o przetrwanie :P
10) Gdybyś wygrała dużą sumę pieniędzy, na co byś je wydała?
Na brakujący sprzęt foto dla mojego T. A resztę odłożyła bym na kupeczkę dla Pierworodnego.
11) Czy są takie dni, kiedy nic Ci się nie chce?
Są, ale tak rzadko, że nawet nie pamiętam kiedy ostatni raz mi się nie chciało. Bo teraz musi się chcieć każdego dnia ;) 

Nie jestem w stanie nominować 11 osób, nominuję tylko kilka z Was. A będą to:

Asję
Wiolę
Kasię
Kamilę

A oto moje pytania dla Was:

1. Jakiego owocu nie lubiłaś jako dziecko?
2. Wolisz fotografować, czy być fotografowaną?
3. Zdjęcia pozowane, czy z zaskoczenia?
4. Który dzień tygodnia jest dla Ciebie najbardziej męczący? Dlaczego?
5. Czego życzyłabyś najgorszemu wrogowi?
6. Co sprawia, że się uśmiechasz?
7. Autobus, czy pociąg?
8.  Ile czasu w ciągu dnia poświęcasz tylko sobie? To mało, czy dużo wg Ciebie?
9. Jakie jest Twoje pierwsze wspomnienie z dzieciństwa?
10. Co sądzisz o tatuażach?
11. Jesteś zwolenniczką krajobrazów rodzimych, czy egzotycznych?

Dziękuję za uwagę ;)

03 stycznia 2014

Czego życzy sobie matka.


Czasem mówię sobie, że chciałabym, żeby czas się zatrzymał, bo ja się nim nie zdążę nacieszyć, a potem on robi coś nowego, dla mnie niezwykłego i wtedy się poddaję: biegnij czasie swoim tempem... popodziwiam chętnie kolejne nowości.

21 listopada 2013

VERSATILE BLOGGER AWARD



Stało się - dopadł mnie kolejny blogowy łańcuszek. Ale za to jaki pozytywny :)
Zostałam nominowana przez Panią Fanaberię do versatile blogger award.

14 października 2013

To już trzecie!



Ło. Dopadło mnie kolejne wyróżnienie. I to w tak krótkim czasie! Tym razem dostało mi się od Lady_Mama z bloga Mamo to ja! Dziękuję bardzo!! :)Wcześniej nie znałam tejże osobistości, jednak, gdy zawitałam na jej bloga stwierdziłam, że z pewnością nie raz będę jeszcze tam zaglądać, bowiem recenzje najróżniejszych produktów są mi bliższe, gdy recenzjonuje je właśnie inna, zaprawiona w bojach mama :)

03 października 2013

"W" jak wyróżenienia!


WoW! :)
W ostatnich dniach spotkało mnie podwójne wyróżnienie, tego się nie spodziewałam! Bardzo mi miło z tego powodu, ponieważ wydawało mi się, że jestem zupełnie szarą myszą, której nikt prawie nie czyta, a w ostatnim tygodniu okazało się, że tych osób jest całkiem sporo. Jeszcze raz WoW! :)

24 sierpnia 2013

Po omacku.

Okazuje się, że prowadzenie bloga staje się dla mnie czymś ważnym. I, że nie jest to chwilowe "widzi mi się". Każde odwiedziny i każdy komentarz motywują, zaczynam się do tego przywiązywać.