17 marca 2014

Lubimy dzieci.


Jak na razie Pierworodny jest jedynakiem. To się oczywiście zmieni, ale póki co, muszę zapewniać mu kontakt z innymi dziećmi. To akurat nie jest trudne, bo koleżanek z dziećmi jest na pęczki, a i w rodzinie znajdą się dwie kuzynki, z którymi od czasu do czasu Mistrz Min ma kontakt. I wiecie co? (Uwaga, będzie lukier) jestem absolutnie zachwycona tym, jak on na dzieci reaguje. Zaczepia tym swoim charakterystycznym "hjeeej!", wpatruje się, śledzi wzrokiem, uśmiecha się i trzaska wstydziocha. Ale najbardziej lubi macać. Maca co może: rączki, ramiona, buzię, sprawdza fakturę włosów, a jest przy tym tak delikatny, jakby obchodził się z jajkiem. Zadziwia mnie. Zachowuje się, tak, jakby wiedział, że nie można zrobić drugiej małej istotce krzywdy, nie ważne, czy jest większa, czy mniejsza od niego. 

 

Pomimo tego, że ma dopiero pół roku, już wykazuje pewne cechy charakteru, które mam nadzieję zostaną z nim już na dobre. 
- Jest pogodny i radosny jak skowronek. Bardzo łatwo poprawić mu humor, rozbawić go i doprowadzić do śmiechu. Z takim typem człowieka aż chce się przebywać, więc może dzięki temu będzie miał okazję wybierać i dobierać sobie tak przyjaciół i znajomych, na których nigdy się nie przejedzie.  
- Jest ciekawy absolutnie wszystkiego. Co prawda ta cecha może być wpisana po prostu w każdy etap rozwojowy, ale gdyby ta ciekawość świata, ludzi, zjawisk mu została, byłabym bardzo zadowolona, bo dzięki temu będzie tak kreatywny, inteligentny i poszukujący wiedzy jak jego tata.
- Jest towarzyski. Sprytnie kieruje na siebie uwagę, zaczepia i zawsze osiąga to, czego chce - jest adorowany i podziwiany.
- Jest otwarty. Na wszystko, na nowe zabawki, nowych ludzi, nowe miejsca i nowe smaki. Próbuje wszystkiego, co mu podam i choć na początku zawsze się krzywi, dzielnie zjada wszystko, a na sam koniec okazuje się, że wszystko mu smakuje, każda zabawka jest godna uwagi, tak samo jak miejsce, czy osoba.

I tak sobie myślę, że dzięki tym wszystkim cechom, gdy na świecie, za czas jakiś pojawi się jego rodzeństwo, nie będzie zazdrośnikiem i histerykiem pragnącym wydłubać oczy tej istotce, która zajmie uwagę rodziców. Naprawdę, mam ogromną nadzieję, że zanim będzie miał rodzeństwo nie przeistoczy się w chytrego egoistę, który nie będzie potrafił się niczym dzielić.



9 komentarzy:

  1. Oby te wszystkie pozytywne cechy charakteru pozostały mu na zawsze :D!

    OdpowiedzUsuń
  2. Faajnie! szczególnie z tym, że można Go rozbawić łatwo. A to nie jest takie proste :P I to jedzonko...Jadźka też lubi próbować nowości, choć nie zawsze jej to potem smakuje :P
    Ja zachęcam małą do kontaktu z innymi dziećmi - przecież nie moze spędzać ciągle czasu przyklejona do niani ;) ) - proponuję żeby poszła, powiedziała cześć albo dała cześć :D
    Pozdrawiam,
    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Super zdjęcia, Piękny przystojniak Ci rośnie:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. I oby tak zostało :) Mnie Zosia zaskoczyła ostatnio, na widok dziewczynki starszej od siebie 2 miesiące tak żywo się do niej uśmiechala i cieszyła, że nie mogłam wyjść z podziwu. Zauważyłam, że bardzo lubi dzieci a przynajmniej bardzo się nimi interesuje. I dodam jeszcze, że Synek nie jedno kobiece serce kiedyś złamie ;-) Oj będą się biły dziewczyny o niego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest właśnie w dzieciach piękne, są takie szczere w swoich reakcjach :)

      Usuń
  5. Wiele zależy od Was :) Ważne, że jest kontakt z innymi dziećmi i powinno być ok, jak pojawi się rodzeństwo :)

    OdpowiedzUsuń