07 czerwca 2014

Samodzielność.


Z każdym dniem do tego bliżej. Z każdym krokiem, stawianym niepewnie przy moim wsparciu. Lada chwila będzie już bardziej samodzielny. Taki mały, a zarazem taki "dorosły", choć z tak wielu rzeczy nie zdaje sobie sprawy, choć ledwo od ziemi odrasta.

Czepiam się tych wszystkich wspólnych momentów, jak topiący się koła ratunkowego. Już nigdy nie wrócą, nigdy się nie powtórzą, w większości zagubią się w zawodnej, ludzkiej pamięci. Ile bym dała, by mieć możliwość cofania się w czasie, lub przeżywania swojego życia wciąż od nowa, w identyczny sposób jak teraz. 
Każdy moment z tym małym, żądnym przygód i samodzielności człowiekiem jest na wagę złota. Codziennie całuję te małe rączki, które wszystko chwytają i obracają w drobnych paluszkach. Codziennie patrzę w te cudne oczy, które z takim zainteresowaniem chłoną otaczający świat. Codziennie zachwycam się tymi małymi stópkami, które chciałby pokonywać maratońskie dystanse.


Nie uchronię Cię przed każdym upadkiem. Nie będę w stanie połatać złamanego serca. Nie będę mogła wziąć od Ciebie choroby, czy bólu. Ale zawsze będę obok i kiedy tylko będziesz tego potrzebował ujmę Cię za dłonie, by przejść z Tobą przez najgorsze.


8 komentarzy:

  1. Przepiękny wpis. Wzruszyłam się.... Jeszcze ten gif.. To szczęśliwe dziecko czuje szczęście rodziców, czuje ich miłość. Pielęgnujcie ten stan!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale juz sobie spraceruje! Też tak mam, że boję się, ze chiwle uciekają, a jednoczesnie cieszę się, ze młody się zmienia, rośnie... chociaż wspominam czesto jak było malutki i wzruszam się;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie napisane. Podobne słowa walają mi sie w głowie ostatnio. Dzieciaki tak szybko rosną. Niby takie małe, a z dnia na dzien co raz bardziej zaradne, samodzielne i "dorosłe"

    OdpowiedzUsuń
  4. Prawdziwe:)
    Wniosek z tego taki, że trzeba się cieszyć z tych chwil które nam są dane, bo z czasem będzie ich coraz mniej:)

    OdpowiedzUsuń