20 kwietnia 2014

Projekt "Mamo bądź kobieca" tydzień VI


W tym tygodniu mama miała iść na zakupy. I poszła. Ale oczywiście, jak to typowa matka, nie wybaczyłaby sobie, gdyby miała kupić coś tylko i wyłącznie dla siebie. Nie, nie, nie. To jest raczej mission impossible. Na dodatek, jako rasowa kobieta, bądź, co bądź zamiast wrócić z dokładnie tym co potrzebowała i chciała sobie kupić, wróciła z czymś zupełnie innym. Hm, znacie to skądś..? Ale o tym, co wpadło mi w ręce w tym tygodniu napiszę na sam koniec. 


Przyznać się muszę, że kiedyś przeglądając wiele blogów modowych marzyło mi się w skrytości też działanie na takim polu. Ale w prowadzeniu tego typu bloga przeszkadzałoby mi jedno z moich dziwactw: zahamowania w wydawaniu na siebie pieniędzy. Oczywiście od czasu do czasu kupuję coś sobie, no bo masochistką też nie jestem, ale zazwyczaj jest to coś co potrzebuję, a prawie nigdy, to, co mi się podoba. Mimo to czułam, że ten tydzień będzie dla mnie szczególnie przyjemny, ponieważ postanowiłam wykorzystać mojego T. do zrobienia mi zdjęć, takich, jakie bym umieściła na blogu modowym ;) I pomimo tego, że ciuchy, które posłużyły mi do "stylizacji" zostały kupione nieco wcześniej i same zdjęcia  zrobione wcześniej również, to myślę, że i tak mogę je w tym tygodniu zaprezentować. 



Na sobie mam: bluzka F&F (tesco), skórzana spódniczka H&M, rajstopy z primarka, kurtka "no name", buty: Dr Martens, kolczyki: dawno temu z Browaru Poznańskiego

Wszystko na zdjęciach zostało zakupione już po ciąży, bo w czymś chodzić trzeba było ;) Tfu, wróć - bluzka została zakupiona jeszcze w ciąży, ale reszta już po. A prócz tego, co na zdjęciach kupiłam jeszcze szarą sukienkę w cętki pantery (H&M), niestety jest w praniu, oraz półbuty (Mark&Spencer), które można było zobaczyć na zdjęciach z pierwszego tygodnia projektu. Moje ostatnie zakupy, to szara bluza: "no name", białe tenisówki (na chusteczce i brudne bo już chodzone) i zestaw 6 par kolczyków z primarka. Całość za zawrotne.. 8,5f, czyli jak za darmo :D


No. Pochwaliłam się. Dziękuję za uwagę! :)

11 komentarzy:

  1. świetne zdjęcia! Ja już całkiem projekt zaniedbałam, kurde czasu nie mam ;(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też ledwo się wyrabiam.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sesja świetna, masz zadatki na blogerkę modową ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, nie pomyślałabym o tym sama :P Jednak blogerki modowe są zazwyczaj bezdzietne, więc mogą szaleć z zakupami dla siebie. Ja nie miałabym sumienia już w tej chwili :P

      Usuń
    2. A powinna znaleźć się jakaś odważna mama, która prowadziłaby bloga z modą właśnie dla matek. Czy kobieta świetnie ubrana nie jest szczęśliwa i nie odczuwa mniej trosk ? Dziecko tylko na tym korzysta, więc warto myśleć także o sobie. Nam, matkom należy się to szczególnie ;)

      Usuń
  4. Super sesja. Jaka Sexi Mama ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wciąż czuję, jakbym na matkę nie wyglądała, tylko na dziewiętnastkę, której się "przytrafiło"... :P

      Usuń
  5. Oglądając zdjęcia jedno muszę przyznać.... nie powinnaś nosić bluzeczek w poprzeczne paski,znacznie poszerzają. Przypuszczam,że na żywo wyglądasz szczuplej,a przez te paski... nie wyglądasz atrakcyjnie,by nie użyć gorszego określenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, korzystne to nie jest, ale mam ogromny pociąg do czarno białych pasków, więc tutaj akurat tym się nie przejmuję. ;]

      Usuń