03 lutego 2014

Wyszło szydło z wora.



Zalewa nas chińszczyzna. Czy przesadzę, jeśli powiem, że 95% kupowanych przez nas produktów jest z Chin? Pewnie nie bardzo. A jeśli nawet, to margines błędu nie jest wcale taki duży. Dlaczego by więc, zamiast kupować coś wątpliwej jakości, nie wykonać czegoś własnoręcznie? Bo profity z DIY, czy uprawiania rękodzielnictwa są naprawdę duże. Większe, niż mogłoby się wydawać.

Osobiście bawię się w różniaste robótki od bardzo dawna. Pierwsze moje twory usytuowały się w biżuteryjnej kategorii. I na parę lat utknęłam tylko w tym temacie, jednak od około roku zaczęłam próbować nowych rzeczy. I nie żałuję. Podstawy niektórych każdy z nas poznawał w szkole na "technice". Jak np. szycie, szydełkowanie, budowanie karmników itd. I zapewne w tamtych latach nikt z nas nie pomyślał, że umiejętności, których usiłowano nas nauczyć, kiedyś jeszcze mogą zostać wykorzystane.

Moim najnowszym obecnie zajęciem jest szydełkowanie. Musiałam sobie co nieco przypomnieć, ale kiedy już odświeżyłam pamięć, posługiwanie się szydełkiem jest prawdziwą prościzną. Za jego pomocą powstało więc kilka czapek. I powstanie jeszcze więcej, gdyż mam cel: stworzyć kolekcję nakryć głowy dla niemowlaków, której z powodzeniem będziemy mogli używać do noworodkowych sesji zdjęciowych. Przyjemne z pożytecznym, prawda?


Dlaczego jeszcze warto tworzyć rękodzieło?
  • Każdy człowiek, a kobieta szczególnie, lubi mieć coś oryginalnego, czego nie ma nikt inny. Rękodzieło do tak tanich jak chińszczyzna wyrobów nie należy, więc lepiej stworzyć coś samemu. Wtedy mamy nie tylko gwarancję oryginalności, ale także tego, że nasz twór będzie taki, jak akurat chcemy, czy potrzebujemy.
  • Skoro produkty rękodzielnicze się cenią i są cenione, mogą być świetnym sposobem na zarobek. 
  • Jeśli dodatkowo rękodzieło jest naszym hobby, to czy nie ma nic lepszego, jak zarabianie na robieniu tego, co lubimy?
  • Nigdy też satysfakcja z wykonanego swoimi własnymi dłońmi przedmiotu nie będzie większa, niż ta, gdy kupimy jakiegoś gotowca.
  • Wzrośnie ona dodatkowo, gdy ktoś pochwali nasz twór, choćby i tak prostymi stwierdzeniami jak: "ja nie miałabym do tego cierpliwości!", czy "nie nadaję się do takich rzeczy".
  • Tworzenie czegokolwiek, czy to słowa pisanego (jak np. blog), obrazu, (malarstwo, fotografia) czy wyrobów rękodzielniczych (gama zbyt szeroka, by wymieniać ;)), rozwija naszą kreatywność i wyczucie estetyki.
  • Sprawia też, że chcemy poszerzać nasze horyzonty, rozwijać się, poszukiwać nowych technik, dążyć do perfekcji, wypracowywać nasz własny styl.
  • Ćwiczymy też naszą cierpliwość, zdolności manualne, wyciszamy się, a przede wszystkim spędzamy miło czas!
Zatem, skoro rękodzieło niesie tak wiele pozytywów, po co tracić czas na bezsensowne gapienie się w telewizor, czy na wielogodzinne przeglądanie facebooka? Różnorodność jest w tym temacie tak wielka, że z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie.



12 komentarzy:

  1. Jakie śliczne czapy :D włóczkę mam, szydło mam, ale nie mogę sobie znaleźć na nie czasu:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale szydełkowanie jest o tyle fajne, że można je przerwać w każdej chwili i odłożyć bez strachu, że coś się zepsuje, pogniecie, odklei itp ;) Byleby tylko nie zostawić na fotelu, co by w tyłek nie wlazło ;)

      Usuń
  2. Swietny post! Rękodzieło jest w cenie ale nie w Polsce:) Dam Ci przykład. Stałam na jarmarku w wielkiej galerii ze swoimi ręcznie robionymi ikonami, wiankami, bransoletkami i t.p. Miałam też brzydkie (jak dla mnie) wianki chińskie. Wszystkie wianki były w jednej cenie, wyobraź sobie, że ludzie zachwycali się moimi żywymi, ale kupowali sztuczną, chińską tandetę. Nie wiem czym to wytłumaczyć, czy to jest brak gustu? Bo ceny były równe!
    Piękne czapusie, ta żaba boska! Może zrobisz sówkę:) Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tu mnie zaskoczyłaś! Po prostu brakło mi słów, nie sądziłam, że skoro cena może być jednakowa, ludzie wybiorą chińską tandetę... Może to jest spowodowane brakiem rozeznania w tym temacie? Że samorobne jest lepsze, niż chińskie?
      Sówkę planuję, jak najbardziej! Dzierganie szydełkiem rozpoczęłam na razie od tych najprostszych wzorów ;)
      również pozdrawiam!! :)

      Usuń
  3. Kurcze, ja podziwiam osoby, którym wychodzą takie cudeńka! Zazdroszczę talentu :) Ta czapusia myszka? szara jest przecudna!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne i swoje, a nie chińskie. Fajnie, że zrobiłaś to sama. Masz talent :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam talent, odrobina czasu i każdy może się nauczyć :)

      Usuń
  5. a ja dużo różnych rzeczy DIY tworzę od ubrań po pierdoły ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z każdym punktem. Ja na razie też zatrzymałam się w tematach około biżuteryjnych, ale może skuszę się na szydełko? Tylko muszę znaleźć jakąś instrukcję obsługi, bo z "techniki" nic nie pamiętam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest w czym wybierać, na necie pełno samouczków ;)

      Usuń
  7. Szydełka kolorowe jakże mi znane :) Też ostatnio dopadła mnie straszna ochota na szydełkowanie. Podstawy przypomniałam sobie bardzo szybko i na razie wyszły z tego serduszka, kwiatki szaliczki i maluśkie rękawiczki dla niemowlaków. Zapraszam do mnie http://ola-and-janusz.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń